Wednesday, May 23, 2018

Podroz sentymentalna II

    Jestem tak zajety zalatwianiem roznych spraw, ze nie mialem jak dotad dosyc czasu aby obejrzec Warszawe od strony turystycznej. Jesli chodzi o proze zycia to widac kolosalna poprawe we wszystkim jesli chodzi o zalatwianie czegokolwiek w urzedach czy bankach. Mlodsze pokolenie jest uprzejme i pomocne a pomieszczenia sluzace interesantom sa dobrze przygotowane. Notuje natomiast pewne pogorszenie sie jakosci pieczywa, ciastek i wedlin. Oferta jest bogata ale stracila swoj powab smakowy. Jest w tym jakis symbol wspolczesnej Polski!

    Polacy sa obecnie zafascynowani problemem zydowskim. Powodem jest oczywiscie postulat zwrotu badz odszkodowania za majetnosci zydowskie bedace mieniem bezspadkowym. Jest to zreszta tylko czesc wiekszego problemu odszkodowan za majetnosci przejete przez rezim komunistyczny. Projekt ustawy reprywatacyjnej, ktory zreszta byl kolejna proba usankcjonowania monumentalnej kradziezy jaka panstwo dokonalo na swoich obywatelach w czasach Polski Ludowej, upadl "w przedbiegach" i nie jest wiadomo jakie beda dalsze losy projektu. Polska jest niestety ciagle panstwem "zbojeckim" i nasi "janosikowie" w sluzbie publicznej maja watpliwe kwalfikacje jako obroncy mienia wszystkich z wyjatkiem samych siebie. Tymczasem sprawa jest dosyc prosta i tylko typowa dla Polakow chec do "urawnilowki"   oraz strach naszych politycznych wodzirejow przed gniewem zawistnego ludu stoi na przeszkodzie jej zalatwieniu. Jak to zapewne wiedza przynajmniej niektorzy wspolobywatele, wymuszona przez Sowietow zmiana ustroju politycznego po 1945 r. oraz przeksztalcenie uprzednio niepodleglego kraju w kolonie rosyjska spowodowalo szereg przemian wlasnosciowych. Przemiany te, sformulowane w dekretach PKWN podazaly w slady dekretow  bolszewickich 1917 roku znanych jako kwietniowe tezy Lenina. Byly one rodzajem "kielbasy wyborczej" dla pozyskania szerszego poparcia wsrod motlochu. W wyniku tej operacji, ktorej przebieg kontrolowaly okupacyjne wojska sowieckie, Polska stala sie komunistycznym panstwem totalitarnym. Warstwa politycznej i gospodarczej elity II Rzeczpospolitej zostala nie tylko odsunieta of wplywow politycznych ale takze ograbiona z majatku, zniewazona oszczerstwami oraz zdziesiatkowana  personalnie przez aparat komunistycznego terroru. Dopiero lata "dobrej zmiany" wniosly do spolecznej swiadomosci problem "zolnierzy wykletych" , ktory uprzednio nosil nazwe walki z reakcyjnym podziemiem.
Propagandowym symbolem starego rezimu byl ksiaze August Benc-Walski. Ksiazeczki i obrazki w prasie mialy osmieszac i obrzydzac arystokracja i ziemianstwo w oczach "ludu".

Latwiej jednak jest lac krokodyle lzy nad losami zolnierzy II RP, ktorzy usilowali odwrocic niekorzystny dla Polski bieg wydarzen  niz konkretnie dokonac zadoscuczynienia za bezprawia, krzywdy i kradzieze komunistycznego rezimu.

W chwili obecnej w rekach skarbu panstwa znjaduja sie majatki rolnicze i lesne  ukradzione prawem kaduka  ich prawowitym dziedzicom. Wiele budynkow przemyslowych, domow handlowych oraz zakladow wytworczych jest w rekach instytucji panstwowych badz administracji lokalnych. Wiele z tych dobr zostalo przebudowanych, zlikwidowanych badz  pozostaly po nich tylko nieruchomosci podstawowe w postaci dzialek. Panstwo polskie-zlodziejskie czerpalo z tych nieruchomosci i innych form majatku prywatnego zyski przez 45 lat PRLu i czerpie te zyski nadal przez niemal nastepne 30 lat PRLu bis nieco na wyrost zwanego III RP.

Obligacje II RP nominowane w zlocie




















 Oczywiscie sprytne matolki, ktore nami rzadza (z przyzwolenia zreszta rownie matolkowatego ludu) argumentuja, ze skarbu zlodziejskiego panstwa nie stac na splacenie wlascicieli ukradzionych dobr materialnych. Jest to oczywiste lgarstwo. Czesc skradzionych obiektow jest bowiem nadal w rekach panstwa lub samorzadow i moze byc oddana w rece spadkobiercow bylych wlodarzy bez najmniejszego wysilku finansowego. Te czesci skradzionego majatku, ktore trafily juz w obce rece na przyklad w wyniku "reformy rolnej bez odszkodowania"  moga byc oszacowane pod wzgledem aktualnej wartosci oraz splacone obligacjami panstwowymi,  ktorych wartosc bedzie indeksowana do zlota aby zapobiec pokusie dewaluacji polskiej waluty. Ozywi to rynek papierow wartosciowych bez zwiekszania podazy pieniadza.  Jest tez bezczelnoscia oferta wspomniana w ostatnim projekcie ustawy reprywatacyjnej aby zrezygnowac ze zwrotu nieruchomosci w naturze ale zastapic to odszkodowaniem w wysokosci pewnego procentu wartosci w czasie konfiskaty. Jesli zlodziej ukradnie ci samochod czy wyrzuci cie z wlasnego domu to oczekujesz od osob odpowiedzialnych za utrzymanie ladu badz zwrotu pelnej wartosci pojazdu (do ubezpieczyciela) czy przywrocenia wlasnosci domu. Panstwo jest po to aby bronic wlasnosci prywatnej obywateli przd zagrozeniem z krajow obcych badz przez agresja wspolobywateli. W Polsce panstwo uwaza sie za wlasciciela obywateli i ich mienia co jest ewenementem  w cywilizowanym swiecie (do ktorego nie zaliczam Rosji czy ZSRR). Czas najwyzszy aby nasi oficjele zdali sobie sprawe z tego , ze sa oni naszymi "publicznymi sluzacymi" za co pobieraja niewspolmierne do skutecznosci apanaze.

Dodatek
Ze wzgledu na to, ze tekst obligacji wyzej jest malo czytelny podaje nizej  warunki umowy:

4% Pozyczka Konsolidacyjna wypuszczona jest na mocy dekretu Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 14 stycznia 1936 r. (Dz.U.R.P. N4 3 poz.10) oraz rozporzadzenia Ministra Skarbu z dn. 17 lutego 1936 r (Dz.U.R.P. Nr 12 poz 114). Umorzenie pozyczki nastapi do dnia 15 maja 1982 r. w drodze losowania obligacyj podlug planu umorzenia , podanego na odwrocie  obligacji nieniejszej.Obligacje, wylosowane do umorzenia w ciagu pierwszych 10 lat okresu umorzenia , beda wykupowane z nadplata 20% , zas wylosowane w latach nastepnych- z nadplata 15% ponad ich wartosc imienna.
Obligacja niniejsz do czasu wylosowania jej do umorzenia przynosi odsetki w wysokosci 4% od sta w stosunku rocznym, platne za zwrotem odpowiednich kuponow.
Wykup obligacji niniejszej oraz wyplata odsetek uskuteczniane beda w zlotych wedlug rownowartosci 900/5332 grama czystego zlota za 1 zlotego w zlocie zgodnie z przepisem art. 16  ust.1 rozporzadzenia Prezydenta Rzeczypospolitej  z dn. 5 listopada 1927 r (Dz.U.R.P. Nr 97 poz 855) i art. 36 ust. 2 rozporzadzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dn. 12 czerwca 1934 r. (Dz.U.R.P. Nr 59 poz. 509).
Wszystkie obligacje tej pozyczki wraz z kuponami od tych obligacji i kuponow sa wolne od wszelkich podatkow i danin panstwowych oraz samorzadowych.
Obligacje pozyczki w kwocie nie przekraczajacej 5000 zl w zlocie wartosci imiennej , oraz kupony od tychze obligacyj nie podlegaja zadnemu zajeciu. nie wylaczajac zajecia z tytulu naleznosci publiczno-prawnych.
Obligacje pozyczki sa przyjmowane wedlug ich wartosci imiennej na podatek od spadkow i darowizn do kwoty 25 000 zl.  od kazdego platnika platnika tego podatku.
Obligacje pozyczki ulegaja przedawnieniu po uplywie lat 20 od dnia wylosowania obilgacyj do umorzenia. Kupony od obligacyj ulegaja przedawnieniu po uplywie 5 lat od dnia ich platnosci.


Wednesday, May 16, 2018

Podroz sentymentalna

    Udalem sie 8 maja w zapewne ostatnia w zyciu pielgrzymke do Kraju Lat Dziecinnych. Mieszkam w Warszawie w mieszkaniu, w ktorym spedzilem lata dziecinstwa i mlodosci w PRLu. Jest to nadal moj dom rodzinny mimo, ze ostatnie 40 pare lat mieszkam w USA. Moje pierwsze wrazenia z Polski sa bardzo pozytywne. Kamienica, w ktorej mieszkam byla od lat "muzeum powstania" o postrzelanych w czasie Powstania murach, ktorych rezim komunistyczny a potem rezim III RP nie byl w stanie otynkowac. Obecnie rozpoczeto wreszcie remont elewacji i podworka. Zapewne nie doczekam zakonczenia tej renowacji ale przynajmniej widze jej poczatek i rezultat jest obiecujacy. Urzedy miejskie i panstwowe, ktore odwiedzilem aby oplacic rozne naleznosci operuja poprawnie i uprzejmie. Zielen miejska wyglada dobrze i jest zadbana. Najgorzej wyglada transport miejski - zbyt wielka liczba samochodow korkuje glowne ulice i powoduje, ze transport tramwajowy jest czesto wygodniejszy od wlasnego samochodu. Do tego dochodzi oczywiscie takze i problem parkingu.  Negatywna strona zwiekszonego stanu posiadania ludnosci pod wzgledem ilosci pojazdow jest ruina chodnikow - nawet tych z kostki- spowodowana parkowaniem. Te nawierzchnie mialy byc odporne na odksztalcenia i lepsze od plyt chodnikowych ale obecnie i one maja urozmaicona strukture pionowa przez co latwo sie potknac.

   Bardziej niepokojaca jest sytuacja rasowa przynajmniej na Starej Ochocie gdzie mieszkam. Zauwazylem bowiem parokrotnie mlode matki z kolorowymi dziecmi co swiadczy, ze mlode Polki sklonne sa dokonywac zdrady rasy. Jak wielokrotnie pisalem, http://bobolowisko.blogspot.com/2017/09/vademecum-rasisty.html , http://bobolowisko.blogspot.com/2015/09/o-zaletach-apartheidu-i.html uwazam spoleczenstwa wielorasowe za spoleczenstwa patologiczne.  Widac to po problemie jaki mamy od lat z populacja zydowska, rusinska i cyganska . Wzmocnienie liczebnosci populacji inwazyjnych w naszym narodowym habitacie moze sytuacje tylko pogorszyc. Panstwo jest silne wtedy gdy jego obywatele maja wspolna historie, kulture oraz strategie rozwoju. Obecnosc "przybyszow" ma nieuchronnie skutek negatywny. Jaki bowiem stosunek do polskiej historii i jaka troske o przyszlosc naszego kraju moze przejawiac "transplant" z Azji czy Afryki? Podobnie i potomstwo mieszanych rasowo par nie moze sie identyfikowac z populacja lokalna, ktora zreszta najczesciej nie jest jej przyjazna  i daje to odczuc. Obawiam sie, ze wiekszosc Polakow nie zdaje sobie sprawy z tego zagrozenia. Jest to zapewne skutek zamieszania umyslowego jakie poczynila w glowach naszego nienajmadrzejszego ludu okupacja radziecka (czyli czasy Polski Ludowej) i nastepujaca po niej po krotkiej przerwie -okupacja niemiecka ( w postaci Unii eueropejskiej). Humanitaryzm socjalistyczny czy katolicka dobroczynnosc eroduja wole narodu. Tymczasem czy tego chcemy czy nie chcemy uczestniczymy w wielkiej nardowej walce o byt i od tego jak bedziemy bezwzgledni w stosunku do populacji inwazyjnych zalezy nasz dobrobyt i samo istnienie panstwa.

   Inna przykra obserwacja jest wyglad warszawskiej ulicy. Warszawa to w koncu miasto stoleczne, w ktorym powinnismy widziec solidny procent inteligencji. Niestety! Przewazaja tepe twarze i budowa "osilkowa" . Swego czasu, chyba jeszcz za czasow "poznego Gomulki" publicysta Toeplitz (KTT) napisal felieton w "Kulturze" ubolewajacy nad stopniwym chamieniem mieszkancow Warszawy. Felieton nosil tytul" Mlawa rusza do ataku". Mlawa - male podwarszawskie miasteczko byla synonimem gniazda prymitywizmu (jak Milanowek, Pruszkow czy Wyszkow). Obecnie mozemy powiedziec, ze "Mlawa podbila Stolice" co widac na ulicach po twarzach, zachowniu i slownictwie.
Widze tez znaczne powiekszenie sie objetosci rodakow, ktorzy coraz bardziej przypominaja wielkie ssaki morskie. Inna niepokojaca cecha jest pogorszenie sie jakosci wyrobow cukierniczych i wedliniarskich. Nie bylem jeszcze u Bliklego, ktory cieszyl sie niegdys dobra opinia ale te wytwornie ciastkarskie jakie operowaly w mojej okolicy raczej raptownie obnizyly loty.
cdn 

 

Tuesday, April 24, 2018

Globalizm jako sila niszczaca- czyli Morze Plastiku

Netflix najwyraznie obserwuje jakie filmy ogladam i stosownie do tego podsuwa mi propozycje nowych filmow czy seriali.  Ostatnio skonczylem wiec ogladac nastepny dwu-sezonowy serial hiszpanski - tym razem calkiem wspolczesny- a dotyczacy wplywu jaki przystapienie do Unii Europejskiej i globalizacja ekonomii mialo na prowincjonalne miasteczko nadmorskie i jego zapyzialych mieszkancow.  Tytul serialu  brzmi "Mar de plastico" (czyli " Morze plasyku") a jego abstrakt mozna znalezc pod witryna  https://en.wikipedia.org/wiki/Mar_de_pl%C3%A1stico.
O ile wiem serial ten nie byl jeszcze wyswietlany w Polsce ale jest on zapewne dostepny przez Netflix albo You Tube.  Jak sie dowiadujemy, europejski wolny rynek otworzyl sie na hiszpanskie pomidory i inne warzywa i produkty rolne.  Mieszkancy miesteczka zyja jednak wlasciwie na pustyni przypominajacej nieco bad lands stanu Dakota w USA.  Wydawalo mie sie, ze rozpoznaje tam pewne plenery uprzednio "grajace" w westernach i to zapewne sklonilo filmowcow do umiejstwowienoia akcji w tym terenie. Tak czy inaczej miejscowi notable w ktorych rekach znajdowaly sie znaczne polacie pustyni postanowili je zaktywizowac umiejscawiajac na nich mase inspektow pod wielkimi arkuszami pol-przezroczystego plastiku. Z biegiem czasu i wzrostem dochodow inspekty zostaly wyposazone w system podlewania i spryskiwania srodkami owadobojczymi. Praca na pustyni wewnatrz plastikowych szklarni jest jednak dosyc ciezka i  okoliczny lud nie byl nia specjalnie zainteresowany. Rozwiazaniem bylo zatrudnienie przybyszow z Afryki a zwlaszcza terytoriow zamorskich Hiszpanii. Byli to najczesciej nielegalni emigranci co pozwalalo plantatorom oferowac im obnizone stawki ( np 20 euro/godzine) . Jak zwykle w takiej sytuacji pojawily sie konflikty pomiedzy pracownikami roznej rasy w tym takze tubylcow rasy bialej, ktorzy sklonili sie w kierunku a' la faszystowskim.  Mamy tam tez bande Cyganow zajmujaca sie glownie hazardem, kradziezami  i hodowla koni. Naturalnie w zyciu emigracyjnym na stosunkowo ograniczonym terytorium pojawilo sie zbyt wielu mezczyzn potrzebujacych damskiego towarzystwa. Prominenci i filary lokalnego rolnictwa wychodza temu zapotrzebowaniu  na przeciw importujac kobiety z Europy Wschodniej gdzie takze eksportuja swoje wyroby. Dzieki temu nie ma juz pustych przewozow a handlowi zywym towarem zyczliwie przygladaja sie takze policjanci Guardia Civil (czyli hiszpanskich karabinierow) .  Duzym powodzeniem ciesza sie Ukrainki i Rosjani chociaz epizodycznie wystepuje takze watek polski. Idylle przerywa morderstwo corki (z nieprawego loza) jednego z wlascicieli plantacji oraz nastepne morderstwa wynikajace z pierwszego. W gre zaczynaja tez wchodzic gangi rosyjskie, ktore przemycaja narkotyki i chca jako przykrywke uzyc transport legalnych ziemioplodow. Pojawia sie tez konflikt temperamentow i zadz w obrebie Guardia Civil. Nie bede tutaj streszczal serialu aby nie psuc zabawy ewentualnym obserwatorom tego widowiska. Serial jest interesujacy chociaz sam przekaz jego nie jest dla mnie jasny. Czy chodzi o to, ze zadza wzbogacenia sie dzieki wolnemu rynkowi zrywa wszelkie hamulce moralne wsrod hiszpanskiego motlochu czy tez o to, ze emigranci z Europy Wschodniej deprawuja naiwnych hiszpanskich rolnikow? Moim pierwszym wrazeniem bylo to, ze Hiszpanie sa w glebi ich jestestwa skonczonymi wariatami i kto sie z nim zadaje sam sobie szkodzi. Ale moze jest jakas inna , glebsza tresc , ktora mi umknela?





Friday, April 13, 2018

Porozmawiajmy o kobietach czyli Zagadka Hotelu Grand

    Jak juz wspominalem sporo czasu zajmuje mi ostatnio ogladanie filmow. Dzieki uprzejmowsci Netflixu jest to zadanie ulatwione przy czym pozwala mi to takze na ogladanie dziel flmowych z krajow innych niz USA czy Anglia. Jak widze, wiele z tych filmow bylo takze wczesniej wyswietlanych w Polsce (w latach 2013-2015).  Ostatnim takim filmowym serialem jest hiszpanski "Grand Hotel" - trzy sezonowy serial, ktorego akcja odgrywa sie na polnocnym wybrzezu Hiszpanii na poczatku XX wieku. Pod wzgledem fabuly jest to odpowiednik powiesci Heleny Mniszek " Tredowata"  czyli dziela omawiajacego stosunki "aniola ze strozem"  jak to pieknie okreslil swego czasu Boy-Zelenski.  Mamy wiec piekna scenerie, wspanialy hotel na brzegiem Atlantyku oraz rozne spiski i intrygi czesto o podlozu klasowym. Aktorzy graja doskonale, kobiety sa ladne, glowni aktorzy przystojni a akcja wciaga. Krotko mowiac wszystkie elementy doskonalej rozrywki sa na miejscu. Serial zreszta uzyskal juz wiele prestizowych wyroznien nadawanych przez specjalistow rozrywki. To o czym jednak nikt nie pisze to obraz kobiet hiszpanskich na poczatku XX wieku. Tak sie bowiem sklada, ze wszystkie glowne postaci kobiece to kurwiszony starsze i maloletnie, ktore gotowe sa zrobic wszystko dla osiagniecia swoich celow. Tak wiec glowna postac kobieca donia Teresa - wlascicielka hotelu jest morderczynia wielokrotna. Otrula ona bowiem swojego meza w porozumieniu z zapewne bylym kochankiem -don Diego , pozniej przez pewien czas dyrektorem hotelu. Nie lepsze od niej sa jej corki : Sofija - markiza i co najmniej dwukrotna morderczyni a takze wiarolomna zona markiza - ostatni romas ma z proboszczem , Alicja - najsympatniejsza postac ale takze wiarolomna zona don Diega oraz Donia Angela - ochmistrzynii hotelu i byla kochanka zamordowanego meza Doni Teresy i pierwszego wlascicela hotelu. Nie lepsza - a moze nawet gorsza - jest moralnosc hotelowej sluzby.  Na tym tle postacie meskie wygladaja dosyc blado. Sa to glownie fajtlapy i milosnicy uzywek alkoholowych. Pewnym pozytywnem akcentem jest Don Diego - takze wielokrotny morderca i maczo -brutal oraz Julio- kelner i kochanek Doni Alicji.  Ci przynajmniej wykazuja oznaki zycia - tyle ze niezbyt poprawnego. Dostojnie wygladajacy kapitan hotelu (Matre d'hotel) jest doskonalym dowodca kelnerow ale w zyciu prywatnym,  seryjnym zabojca kobiet.  Jest to zapewne wynik moralnego zniechecenia do tej plci -co moge zrozumiec. 
Podsumowujac- szczerze namawiam Moich Szanownych Czytelnikow do obejrzenia tego serialu jesli jeszcze tego nie zrobili. Jest on jednak niewatpliwie dzielem zadeklarowanego misogenisty i dobrego obserwatora lepszej polowy ludzkosci.

   Jak wiemy na poczatku XX wieku Hiszpania przezywala pewne przewartosciowienie wartosci  moralnych. Zaowocowalo to obaleniem monarchii i szczesliwie krotkim okresem sowieckiej republiki, ktora cechowal rewolucyjny ferment i masowe morderstwa o charakterze klasowym. Porzadek przywrocil dopiero Caudillio Franciszek Franco.

Monday, April 9, 2018

Czy grozi nam smierc cieplna Ziemi?

   Niemal wszyscy slyszeli juz, ze naszym najwiekszym zagrozeniem pod wzgledem klimatycznym jest tak zwany efekt cieplarniany czyli ogrzanie powierzchni Ziemi i nizszych warstw atmosfery dzieki wzrostowi stezenia dwutlenku wegla. Walczymy wiec o zmniejszenie zuzycia paliw weglowodowrowych oraz wegla aby ten efekt oslabic. W gre wchodza powazne sumy wydawane na kredyty CO2 jakie sa przyznawane krajom i zakladom produkcyjnym, ktore generuja ten podobno  niedobry dla srodowiska produkt. Swego czasu argumentowalem, ze CO2 nie jest najbardziej groznym gazem cieplarnianym (procz CH4 - znanego skladnika bakow ludzkich i zwierzecych)  . Najskuteczniejszym gazem cieplarnianym jest zwykla para wodna, ktorej jednak usunac sie nie da w sytuacji gdy wiekszosc powierzchni Ziemi pokrywaja oceany. Stosowne wykresy wraz z objasnieniem mozna znalezc w http://bobolowisko.blogspot.com/2010/11/w-przyszlosci-cieplej-zimniej-czy-tak.html .To co jednak jest ciekawe i dotad nie wyjasnione to kwestia skad bierze sie owo cieplo, ktore wywoluje podgrzewanie naszej planety i dlaczego te efekty maja charakter periodyczny. Rzecz jasna naturalnym zrodlem ciepla jest nasze Slonce, ktore moze przejawiac periodyczne wzmocnienia i oslabienia emisji termicznej. Jednak nie widac wyraznej korelacji pomiedzy cyklami aktywnosci Slonca a periodycznymi zmianami temperatury ziemskiej. Swego czasu wysunelem hipoteze o istnieniu w jadrze Ziemi periodycznie funkcjonujacego reaktora atomowego http://bobolowisko.blogspot.com/2010/12/bijace-serce-gei.html. 
Periodycznosc funkcjonowania bylaby wywolana zatruwaniem reaktora produktami rozpadu o duzym przekroju czynnym na  wychwyt neutronow. Produkty te, Xe i Sm bylyby usuwane z srodowiska droga dyfuzji co wymagaloby okolo 130 000 lat pod czym reaktor moglby znowu pracowac i generowac cieplo przez jakies 10 000 lat.
   Innym jeszcze i zupelnie nie wspominanym zrodlem ciepla jest jednak nasza bezposrednia interwencja wywolana zwiekszonym chociaz w sposob dosyc wolny zuzyciem energii https://yearbook.enerdata.net/total-energy/world-consumption-statistics.html. Malo kto bowiem zdaje sobie sprawe, ze bez wzgledu na to w jaki sposob ta energie wytwarzamy (czy to droga elektro-cieplownicza czyli przez spalanie wegla lub gazu , czy przez elektrownie wykorzystujace splyw wody, czy przez elektrownie wiatrowe badz sloneczne )  cala ta energia uzyteczna w ostatecznym rozrachunku zamieniona zostaje w cieplo. Inaczej mowiac im wiecej energii konsumujemy tym bardziej ogrzewamy nasze srodowisko i zubazamy potencjalne zasoby energetyczne Ziemi.  Ze wzgledu na to, ze obecnie doswiadczamy lawinowego wzrostu populacji oraz dlatego, ze kazdy jej czlonek zuzywa pewna ilosc energii (na gotowanie, poruszanie sie , ogrzewanie pomieszczen itp) sama ludnosc jest wzrastajacym  liczbowo zrodlem zanieczyszczenia srodowiska cieplem. To zas , przy z grubsza stalej pojemnisci cieplnej Ziemi , jest zrodlem wzrostu temperatury. W ten sposob mozemy wyjasnic niemal liniowy wzrost temperatury w ciagu ostatnich paru lat.
Przebieg temperatury Ziemi w znacznie dluzszym okresie pokazany jest nizej.  Mozna powiedziec, ze ostatni okres -Holocen- jest stosunkowo najmniej zroznicowany oraz, ze w odleglej przeszlosci temperatury Ziemi byly znacznie wyzsze mimo, ze o dzialnosci czlowieka raczej nie moglo byc mowy.


All_palaeotemps.png (PNG Image, 1753 × 565 pixels) - Scaled (77%)


Thursday, April 5, 2018

Pawel i Gawel w jednym stali domu...

    Od pewnego czasu zamilklem w sprawach, ktore interesuja wiekszosc(?) Polakow a mianowicie w sprawach zwiazanych z konfliktem rasowym na terenach polskich. Glownie chodzi tu o kwestie pomowien Polakow o wrogie dla Zydow zachowanie w czasach okupacji ale takze o narastajaca kwestie odszkodowan za mienie po-zydowskie przejete przez obywateli oraz panstwo polskie po roku 1945.  W gre wchodza tu sformulowania ustawy o Instytucie Pamieci Narodowej zabraniajace osobom postronnym szkalowania Polakow w formie pomawiania ich o wspolprace z Niemcami w akcji ostatecznego rozwiazania oraz oskarzen o antysemityzm ogolny rowniez po tak zwanym "wyzwoleniu" w roku 1945.  Jak wiedza moi czytelnicy nie uwazam antysemityzmu, a ogolnie pewnej rezerwy w stosunku do pozostalych nacji inwazyjnych, za ceche negatywna :http://bobolowisko.blogspot.com/2011/07/o-niedocenianych-zaletach-ksenofobii-i.html
    Mniejszosci narodowe, zwlaszcza te , ktore nie chca sie spolonizowac, sa zawsze czym w rodzaju bolesnego czyraka na pieknym tylku Naszej Umeczonej Ojczyzny. Ta zas widze oczyma duszy jako piekna , zlotowlosa i niebiesko -oka szlachetna dziewice pograzona we snie umyslowym i fizycznym. Uwazam, ze jest juz czas najwyzszy aby powstala ona ze snu- byc moze obudzona pocalunkami dziarskiego szewczyka - wyjela wymanikiurowany paluszek z uperfumowanej pupci i zabrala sie wreszcie do roboty.
   Warto jednak sie zastanowic czy w ksztaltowanej obecnie w swiatowej opinii o polskim antysemityzmie nie ma przypadkiem pewnej racji. Moje osobiste doswiadczenie mowi mi, ze pewna niechec do Zydow jako wspolobywateli istotnie  ma miejsce. Nie jest ona skierowana do konkretnych osob tej mniejszosci - tych traktujemy jak kazdego kolege czy kolezanke- ale istnieje w polskiej swiadomosci zdecydowana niechec do Zydow " w ogole". Czy jest ona spowodowana przykrymi doswiadczeniami w aspekcie historycznym  - mysle tu o latach okupacji rosyjskiej czy sowieckiej, w czasie ktorych Zydzi nie zapisali sie najlepiej - czy tez o zdrowym wspolzawodnictwie w zakresie zawodowym  - na przyklad w nauce polskiej gdzie zydowscy naukowcy zgodnie okupowali najbardziej intersujace i dochodowe stanowiska wykazujac duza solidarnosc rasowa- tego nie wiem. Wiem jednak, ze antysemityzm nie jest wylaczna domena zagorzalych nacjonalistow czy zwolennikow nazizmu. W internecie dosyc jest dowodow na to. Wystatczy zajrzec na witryny internetowe takie jak "Dziennik Gajowego Maruchy" czy "Justice4Poland"albo na strone autorska red. Michalkiewicza aby stwierdzic, ze Zydzi slusznie czy nieslusznie sa ciagle mieszkancami polskiej wyobrazni.

    Ostatnio duze wzburzenie poczynila akcja srodowisk zydowskich domagajacych sie odszkodowania "ogolnorasowego" za mienie  "bezspadkowe"  czyli za mienie pozostawione przez Zydow na terytorium II RP i terytorium obecnym, dla ktorych i wlasciciele i spadkobiorcy zostali zlikwidowani przez Niemcow w czasie II Wojny Swiatowej. Jak wiemy, po wojnie Polska stracila okolo 30% swojego terytorium z czasow II RP a jednoczesnie okupuje obecnie tak zwane Ziemie Odzyskane , ktore uprzednio bylo wlasnoscia, zlikwidowanego przez mocarstwa alianckie , Krolestwa Prus. Krolewiec- dawna stolica Prus jest obecnie nadal okupowany przez Rosje . Wszystkie te decyzje maja oparcie w "Prawie Kaduka" a Ziemie Odzyskane sa -wedlug decyzji Sadu Najwyzszego NRF z lat 50-tych- w dalszym ciagu wlasnoscia Rzeszy Niemieckiej pod tymczasowa administracja polska. Warto o tym pamietac, ze przy najblizszej sprzyjajacej okazji nasz zachodni sasiad moze upomniec sie u te tereny. No i warto pamietac, ze prawa, czy to wlasnosci czy inne nie maja autorytetu dziesieciorga przykazan ale sa zmieniane w zaleznosci od aktualnych potrzeb politycznych.
    Mozemy sie wiec zastanowic nad tym czy istotnie Polacy wzbogacili sie na majatku ruchomym i nieruchomym Zydow zamieszkujacych II RP oraz czy zadania Zydow - nie majace oparcia w obowiazujacym obecnie prawie spadkowym-  maja racjonalne uzasadnienie. Odpowiedz na pierwsze pytanie jest prosta. Istotnie obywatele polscy oraz Skarb Panstwa wzbogacili sie przejmujac zasoby zydowskie. Jesli chodzi o majatki, ktore mialy wlascicieli- Zydow to do chwili obecnej Skarb Panstwa nie wyplacil odszkodowan ani tez nie zwrocil tych obiektow nawet tym, ktorzy maja udowodnione prawa spadkowe.  I to bez wzgledu na rase poszkodowanych.
Odpowiedz na drugie pytanie - czy mienie przejete od obywateli narodowosci zydowskiej do ktorego nie ma roszczen ze strony potomkow - powinno byc zwrocone przedstawicielom narodu zydowskiego badz czy powinni oni dostac za nie odszkodowanie - jest bardziej zlozona. Jak wiedza niektorzy  np: https://www.pb.pl/zydowski-sejm-na-polskiej-ziemi-823618 
Zydzi polscy cieszyli sie w Rzeczpospolitej Szlacheckiej i II RP duza autonomia - byli faktycznie uznani za narod mieszkajacy rownolegle z Polakami (i innymi mniejszosciami) . Zydowskie postulaty obecnie sa oparte o znany na swiecie precedens, ze mienie plemienne nie jest dziedziczone przez panstwo gospodarza bezposrednio ale po smierci posiadacza - gdy ten zmarl bez prawnych nastepcow- przechodzi na plemie do ktorego zmarly nalezal. Taka sytuacja ma miejsce w wypadku zgonow na terenie rezerwatow indian amerykanskich. Jest wiec rzecza naturalna, ze mienie obywatela polskiego narodowosci polskiej przechodzi, w wypadku zgonu bez naturalnych spadkobiercow na korzysc panstwa. Co do tego jednak na kogo powinno przejsc mienie obywatela polskiego narodowosci innej niz polska jesli ten nie pozostawil spadkobiercow - co do tego pewnosci nie ma. Sejm moze zapewne ustanowic nowe reguly prawa spadkowego obowiazujace w przyszlosci a uwzgledniajace plemiona "goszczace" na polskim terytorium. Nie jest jednak normalne aby "prawo dzialalo wstecz" a wiec to czy dopuscimy takie dzialanie prawne w stosunku do Zydow zalezy od bardzo dobrej woli obecnych decydentow. Zyjemy znowu w ciekawych czasach!

Saturday, March 24, 2018

"Okupowani" - serial i polska rzeczywistosc

    Ostatnio ogladam zbyt duzo filmow w telewizji. Zawinil tu dostep do Netflixu czyli wypozyczalni na zadanie . Firma ta jest, o ile wiem, dostepna takze w Polsce. Z powodu tej namietnosci cierpia moje inne zainteresowania a takze aktywnosc blogistyczna.  Zreszta co mialem do powiedzenia to juz powiedzialem a powtarzac sie nie lubie.  Tematem obecnego esseju jest serial norweski pod tytulem "Okupowani", ktory jak widze byl czy nadal jest wyswietlany w Naszej Umeczonej Ojczyznie: https://pl.wikipedia.org/wiki/Okupowani  
   Tym , ktorzy tego serialu jeszcze nie widzieli szczerze go polecam. Nawet nie tyle ze wzgledu na wciagajaca fabule co na uniwersalnosc przekazu. Jako czlowiek starszy widzialem juz tego typu okupacje w Polsce dwukrotnie. Pierwsza doswiadczylem w latach mlodosci w PRLu . Druga w wieku dojrzalym juz w tak zwanej (przez uprzejmosc lub naiwnosc ) III Rzeczpospolitej w latach po roku 2004 czyli po przystapieniu do Unii Europejskiej. W obu wypadkach dominujaca w polskim motlochu opinia jest  to, ze niemal calkowita kontrola zycia politycznego i ekonomicznego naszego kraju jest skutkiem korzystnej przynajmniej  dla pewnych warstw umowy podporzadkowujacej kraj obcym interesom . W przypadku rezimu komunistycznego naszym wlascicielem byl Zwiazek Radziecki ( w osobach jego najlepszych przedstawicieli) zas  obecnie suwerenem lennej Polski jest Unia Europejska a zwlaszcza Niemcy i Francja. Mamy bowiem do czynienia z "podwojna administracja" kraju oraz umowa pozwalajaca panstwom osciennym na interwencje zbrojna w wypadku gdy interesy suwerena sa zagrozone. Jest to "mieka" okupacja w wyniku ktorej zasoby kraju-lennika przechodza na wlasnosc firm i obywateli panstw osciennych w drodze legalnej. Wystarcza tu "przychylny nastroj" decydentow oraz silniejsza pozycja finansowa nabywcow. Tak jak i w tym norweskim serialu motloch macha choragiewkami a decydenci robia z krajem i jego ekonomia to co jest dla nich osobiscie korzystne.

   W norweskim serialu kryzys polityczny i wojskowy, ktorego wynikiem jest okupacja Norwegii, ma swoje zrodlo w idiotycznej decyzji premiera-ekologa, ktory w obliczu nowych osiagniec nauki norweskiej w dziedzinie wytwarzania "zielonej" energii  decyduje sie na zaprzestanie wydobywania ropy.  Ta decyzja wplywa oczywiscie niekorzystnie na gospodarcze interesy krajow, importerow ropy i producentow pojazdow wymagajacych plynnego paliwa. Zas perspektywa pojawienia sie nowego zrodla energii oczywiscie zagraza takze interesom krajow producentow ropy. W efekcie wszyscy sa niechetnie nastawieni do decyzji norweskiej a Rosja, przy cichej akceptacji UE, interweniuje przejmujac kontrole nad terytorium Norwegii oraz zajmuje jej wieze naftowe. Jak juz wielokrotnie pisalem zludzeniem jest to, ze istnieja zrodla energii, ktore sa obojetne ekologicznie. Najblizszym zrodlem "czystej" energii jest elektrownia wodna ale i ta niekorzystnie wplywa na klimat oraz migracje zwierzat wodnych. Rzecz w tym, ze nigdy nie generujemy energii "z niczego" ale tylko przetwarzamy jedna forme  (np paliwo) w inna (np elektrycznosc). Podczas procesu przetwarzania powstaja odpady, ktore stanowia trwale zanieczyszczenie srodowiska.Tego uniknac sie nie da. Elektrownie wiatrowe wykorzystuja faktycznie obrot Ziemi i ten obrot spowalniaja nieodwracalnie. Elektrownie sloneczne stanowia niebezpieczenstwo dla zwierzat zwlaszcza ptakow oraz sa zrodlem zanieczyszczenia zuzytymi plytami krzemowymi. To samo jest z energia jadrowa -odpady pretow paliwowych- czy elektrocieplowniami- haldy popiolow. Jedyna skuteczna droga jest obnizenie liczebnosci populacji i zwiazane z tym zmniejszenie zapotrzebowania na energie. Ten aspekt problemu jest zreszta niemal niewidoczny w serialu. Wedlug rezysera premier norweski chcial dobrze ale byl naiwny. Reszta panstw , z wyjatkiem moze Polski, nie ma nic przeciwko temu aby Rosjanie wprowadzili w Norwegii rzady silnej reki aby tylko ich interesy nie zostaly naruszone.

   Osobiscie dziwie sie tylko, ze taki serial mogl powstac i zostac wypuszczony na rynki swiatowe.
Swego czasu, za "glebokiej komuny" wyswietlono w Polsce film "Lot nad kukulczym gniazdem" (takze polecam). Opiewal on wydarzenia z domu wariatow, w ktorym pensjonariusze byli katowani i teroryzowani przez pielegniarzy i lekarzy.  Faktycznie byla to przenosnia. W rozmowie z jednym z kolegow z pracy- czlowiekiem mocno partyjnym- powiedzialem, ze dziwie sie cenzurze, ze taki film puscila. Jest to bowiem scisla analogia do sytuacji w naszym kraju - tez dom wariatow, z ktorego nie da sie uciec. Zostalem wtedy pouczony abym sie nie doszukiwal niestosownych analogii. Podobnie jest z serialem "Okupowani". Analogia rzuca sie w oczy ale nie jestem pewien czy jest dostrzegalna dla Moich Szanownych Czytelnikow .