Monday, August 8, 2016

Wodzu prowadz!

    Ostatnio wydaje sie, ze wyscig do prezydentury USA wszedl w faze decydujaca. Mamy dowch podstawowych kandydatow wystawionych i niezbyt chetnie ale jednak popieranych przez dwa glowne obozy polityczne: DFL i GOP. Nie sa to jedyni chetni na to stanowisko ale wlasciwie jedyni kandydaci, jacy moga liczyc na poparcie tych 50% uprawnionych do glosowania, ktorzy pojda do urn w listopadzie.
      Kandydat partii demokratycznej, Pani Hillary Clinton, w wypadku jej wyboru gwarantuje kontynuacje klasycznej polityki DFLu w formie dalszej obamizacji kraju. Demokraci to partia roszczeniowa, popierajaca ludnosc kolorowa, awans spoleczny kobiet  oraz imigracje Metysow i innych przedstawicieli ludow kolorowych na amerykanski  zasilek socjalny (welfare). W zamian za pozostwienie amerykanskim korporacjom wolnej reki w przenoszeniu wytwarzania do krajow o niskiej cenie pracy (ostatnio do Meksyku przenosi sie tak rdzennie amerykanski koncern samochodowy jak Chrysler- Jeep - aktualnie wlasnosc Fiata) , demokraci prosza jedynie o zakupowanie obligacji panstwowych aby rzad mial dosyc pieniedzy na to aby zaspokoic wymagania socjalne bezrobotnego spoleczenstwa. Dla tych zas, ktorym jakims cudem chce sie pracowac demokraci zadbaja o podwyzszenie placy minimalnej (obecnie okolo $13 /godz). Nic wiec dziwnego, ze glowna klientela partii demokratycznej sa obywatele kolorowi a takze kobiety, ktore zawsze uwazaja sie za ucisnione oraz wlasciciele badz zarzadzcy duzych korporacji ciagnacych zyski z handlu zagranicznego oraz wlasciciele badz dzierzawcy srodkow produkcji umieszczonych w Meksyku czy Azji. Jest to polityka gospodarcza znana nam tez z Europy i tak jak tam dreczacym pytaniem pozostaje w jaki sposob utrzymac owa maszyne nienaturalneg obrotu pienieznego w ruchu.
Chwilowo udaje sie to robic kosztem niewidocznego dla wiekszosci podatku liniowego jakim jest dewaluacja waluty. Jak dlugo jednak uda sie nabijac obywateli w butelke?  Pani Clinton i inni kacykowie partii demokratycznej mysla, ze minimum nastepne cztery lata a moze i dluzej.

   Odmiennego zdania jest obecny kandydat partii republikanskiej, Donald Trump. Jako "osobowosc telewizyjna" czyli buc i reklamiarz nie jest on dla mnie osoba pociagajaca. Nie mniej, wielki osobisty majatek a takze przekonanie, ze jego pieniadze sa wystarczajace aby nie dbac o popularnosc ( i wsparcie pieniezne ) wsrod elity partyjnej ani tez lasic sie do amerykanskiego elektoratu , o ktorym (slusznie ) nie ma wysokiego mniemania powoduja, ze zyskal on opinie kandydata anty-systemowego. Ja osobiscie cenie go za postawienie wyraznie spraw dla USA jako panstwa waznych a ogolnie przemilczanych przez media i innych kandydatow na przywodce Wolnego Swiata. Trump jest czlowiekiem interesu a wiec osoba uczulona na finansowa strone wlasnego a teraz i ogolno-amerykanskiego przedsiebiorstwa . Chcialby on powrotu Stanow Zjednoczonych do stanu sprzed lat 70-tych. Do zdrowej waluty opartej o pelna wymienialnosc na zloto, do zbilansowanej gospodarki narodowej, w ktorej wydatki pokrywane sa na biezaco z dochodow , a takze do w miare pelnego zatrudnienia sily roboczej na dobrze platnych stanowiskach w sektorze wytwarzania. Osiagniecie takiego stanu jest moim zdaniem mozliwe ale nie bez gruntownej zmiany aktualnie prowadzonej polityki gospodarczej. Ta zas jest wspolnym dzielem obu partii i zrodlem duzych finansowych osiagniec aktualnej elity USA. Stad "demonizacja" Trumpa nie tylko przez Demokratow ale i przez tuzow Partii Republikanskiej. Sam kandydat "wyplynal" na ramionach wspolobywateli zniecheconych do obecnego stanu gospodarczego USA oraz do swoich w tym systemie perspektyw.
Jest wiec tez naturalne, ze wszyscy, ktorzy z obecnego stanu sa zadowoleni :a wiec leserzy korzystajacy z welfare, beneficjenci powszechnego ubezpieczenia medycznego - za ktore oczywiscie musza zaplacic inni, a takze osoby zainteresowane w sprowadzeniu kolorowych wspolziomkow do USA, sa goracymi przeciwnikami Trumpa.   Wielka zaleta ale tez i achilesowa pieta Trumpa jest to, ze mowi to co mysli nie baczac albo tez nie przywiazujac wagi do tego w jaki sposob jego smielsze wypowiedzi beda znieksztalcone przez media. Niestety amerykanski elektorat jest irracjonalny i reaguje zgodnie z szablonem podsuwanym przez telewizje czy gazety.  W dodatku USA sa juz do lat 70- tych niebezpiecznie przeludnione a eksport warsztatow pracy powoduje, ze spada popyt na pracownikow  a z tym takze ich wynagrodzenie.
O tym jak wyglada stan gospodarki USA pisalem juz uprzednio -http://bobolowisko.blogspot.com/2014/01/przed-nami-dwadziescia-lat-tlustych.html
i tam tez kieruje czytelnikow spragnionych gospodarczych konkretow.  Jak powinno byc w dobrze rzadzonym kraju napisalem takze w http://bobolowisko.blogspot.com/2016/05/mlot-na-ekonomiczne-czarownice.html

Niestety odzewem na moje jeremiady  jest najczesciej gluche milczenie. To zas wyraznie wskazuje, ze moje szanse na duszpasterza narodu sa nikle.  Czy Trump bedzie mial wiecej szczescia -trudno powiedziec . Ludzie sa w swojej istocie irracjonalni i boja sie zmian nawet wtedy gdy koniecznosc stoi za progiem. Konsekwencja tego kunkatorstwa sa katastrofy gospodarcze i skandale polityczne, ktorych pare juz przezylem w Polsce i USA.



  


Monday, August 1, 2016

Letnie lektury

   Upalne minnesotanskie lato powoduje, ze wiecej czasu poswiecam czytaniu ksiazek "w obszarach klimatyzowanych"  jednoczesnie  powiekszajac moja wiedze o otoczeniu najblizszym. Jako transplant z Polski na terytorium stanu Minnesota nie zawracalem sobie uprzednio glowy ani historia tego stanu ani tez jego struktura rasowa. Ostatnio jednak wpadla mi w rece monografia wczesnej historii Terytorium i Stanu Minnesota pt. " North Country- the Making of Minnesota" autorstwa prof. Wingerd M.L. wyd. University of Minnesota 2010 . Jest to obszerny opis poczatkow tego terytorium - poczatkowo bedacym pod absolutnym wladaniem paru plemion indianskich nominalnie poddanych Krolestwa Francji ale faktycznie wyrzadzajacych wielka uprzejmosc tzw wojazerom - czyli francuskim handlarzom futer, ktorzy bez ich zgody i pomocy nigdy by nie przebrneli przez jeziora, bagna i gaszcze lasow polnocnej Minnesoty. Ksiazke ta szczerze polecam gdyz w krotkim eseju nie jestem w stanie omowic wszystkich poruszonych w niej watkow.

    Obecna Minnesota jest niebezpiecznym konglomeratem roznych ras naplywowych. Mamy tu sporo murzynow i mulatow, znaczna liczbe Hmongow czyli plemienia wietnamskiego, ktore kolaborowalo z wojskami USA w czasie wojny wietnamskiej, duza diaspore Somalijczykow - glownie kolaborantow USA w czasie interwencji w Somalii ale nie tylko, a takze spora liczbe emigrantow z Polski, Rosji i Ukrainy. Grupa, ktora uwaza sie za dominujaca w Minnesocie sa emigranci pochodzenia niemieckiego i skandynawskiego. Ludnosc rodzima czyli amerykanscy indianie z plemion Czipewa (Ojibwe) czy Siux (Dakota) jest mniejszoscia wymierajaca.
Obecny stan liczbowy indian Czipewa wynosi okolo 41 000 ludzi i zgodnie z prognoza demografow ma spasc do poziomu okolo 9000  obywateli do roku 2098.  Siuxow jest jeszcze mniej gdyz wiekszosc zostala wytepiona podczas wojny 1862 roku a resztki wyrzucono do obecnego stanu ( a wtedy terytorium)  Dakota. Mamy tez pewna liczbe metysow, ktorzy nie zapisali sie zreszta najlepiej w historii indianskich plemion Minnesoty bedac kolaborantami anglosasow, w czasie podbijania i pacyfikacji rodzimych mieszkancow tego terytorium.  Sama Minnesota byla jedna z czesci terytorium francuskiego znanego pod nazwa Luizjany (Luisiana) zakupionego od Cesarstwa Bonapartego w 1803 roku przez prez. Tomasza Jeffersona. Jak wygladalo to nominalnie francuskie terytorium mozna obejrzec na planszy:
 https://images.search.yahoo.com/search/images?p=louisiana+purchase+map&fr=mcafee&imgurl=http%3A%2F%2Fgatewayno.com%2Fhistory%2Fimages%2Fla-purchase-large.jpg#id=2&iurl=http%3A%2F%2Fwww.washington.edu%2Fuwired%2Foutreach%2Fcspn%2FWebsite%2FImages%2FNW%2520History%2520Course%2FLesson%25204%2FLA%2520Purchase%2520Map.jpg&action=click
Terytorium Louisiany zakupione od Cesarstwa Francji w 1863 r


Jakie wiec byly powody, ze narody indianskie zamieszkujace ten teren od wiekow i zyjacy w rownowadze z sasiednimi plemionami zostaly wytrzebione i w zasadzie uwiezione w rezerwatach?
Odpowiedz na to pytanie ma znaczenie nie tylko dla historii podboju Ameryki przez stojaca wyzej rase biala ale takze odpowiada na ogolniejsze pytanie o metody i strategie podboju narodow "nizszych" przez narody cywilizowane.  Co wiec zawazylo na niepomyslnym biegu kolejnych historycznych zdarzen dla indian stepow polnocno zachodnich?  Powodow bylo kilka. Wymieniajac w kolejnosci ich znaczenia to: idea pokojowego wspolistnienia z przybyszami rasy bialej (poczatkowo z Francuzami) , idea wolnego handlu (ktora uzaleznila ekonomie i samo istnienie ekonomiczne plemion od wymiany towarowej z "bialasami") oraz pojawienie sie populacji metyskiej, kolaborujacej z bialymi w dziele ubezwlasnowolnienia minnesotanskich (i nie tylko) indian. Ta ostatnia populacja "mieszancow" (half-breed) byla z koleji skutkiem specyficznego podejscia Indian do wymiany towarowej. W ich swiadomosci byla to bowiem wymiana podarunkow, ktora dokonywali z zaprzyjaznionym handlarzem bez posiadania swiadomosci o roznej wartosci obiektow podlegajacych wymianie. Najchetniej zas wymieniali podarki z "krewnymi" co oznaczalo zapotrzebowanie bialych handlarzy na posiadanie lokalnej "squaw" . Posiadanie lokalnej kobiety dawalo. oprocz oczywistych plusow takze i to, ze handlarz stawal sie krewnym okreslonej indianskiej rodziny i uzyskiwal w ten sposob ochrone i pomoc ze strony calego plemienia.

    Uzaleznienie sie Indian od dostepu do broni palnej i prochu dostarczanej przez "bialasow" spowodowalo nie tylko ich rosnace lawinowo zadluzenie wsrod bialych handlarzy ale takze  zmniejszenie populacji zwierzat lownych, ktore stanowily dla tych plemion glowne zrodlo zywnosci.  Nie pomoglo tu czesciowe przejscie na uprawy rolnicze gdyz tereny nadajace sie do uprawy byly takze pozadane przez bialych osadnikow.  Ci zas zawsze szukali pretekstu aby wymusic usuniecie populacji rodzimej na tereny mniej wartosciowe.  Kolejne traktaty podpisane przez "Wielkiego Bialego Ojca " w Waszyngtonie obiecywaly dostarczanie finansowego stypendium oraz dostawy zywnosci. W praktyce finansowe stypendium szlo natychmiast na pokrycie zawyzonych dlugow Indian u bialych handlarzy a dostawy zywnosci odbywaly sie nieregularnie. Zwlaszcza w okresie Wojny Domowej pomiedzy "Polnoca" i "Poludniem".

Powwow Chipewa indian w strojach narodowych

 Na skutki takiej polityki ze strony wladz federalnych ale takze ze strony gubernatora terytorium (Sibley H, Ramsey A) a potem stanu Minnesoty nie trzeba bylo dlugo czekac. Zamieszki rozpoczely sie okolo roku 1858 drobnymi atakami na punkty handlowe i poszczegolnych bialych osadnikow i przerodzily sie w regularna wojne w roku 1862. Powodem byla kleska glodu spowodowana roznymi czynnikami ale wzmocniona tym, ze stypendium jakie rzad wyplacal Indianom za juz odebrane im tereny nie zostalo wyplacone na czas. Indianie nie posiadali ogolnego dowodztwa co zaowocowalo seria nieskoordynowanych atakow na miasteczka  "bialej" Minnesoty oraz na siedziby farmerow. Rozpoczela sie prawdziwa "ukrainska" orgia morderstw , podpalen , tortur i gwaltow lokalnych bialych kobiet.  Sytuacje pogarszal fakt, ze na terenie stanu nie bylo wystarczajacych wojsk posiadajacych normalne wyszkolenie bojowe. Obrona cywilizacji przypadla wiec lokalnym amatorom, ktorym gubernator obiecal pieniezna nagrode ( od 10 do 75 $) za kazdy skalp sciagniety z indianina (no questions asked). Byla to w tym czasie suma powazna ! Trzeba tez powiedziec, ze Indianie w wielu wypadkach chronili "bialasow" , z ktorymi wiazaly ich wiezy plemienne (poprzez squaw uprzednio zakupiona przez bialego). Niektorym bialym kobietom milosc w w indianskim wydaniu zasmakowala tak bardzo, ze bronily one swoich gwalcicieli przed trybunalami wojskowymi. Te zreszta skazywaly winnych dzikusow na smierc a shanbione biale kobiety byly przez cywilizowana populacje ostracyzowane.  Byl to bowiem ow szczesliwy czas gdy kobieta uwazana byla za wlasnosc meczyzny a "zdrada rasy" w wyniku kopulacji z kolorowym samcem byla powodem slusznego wstydu i towarzyskiego ostracyzmu.



SAINT PAUL, December 27, 1862. The PRESIDENT OF THE UNITED STATES: I have the honor to inform you that the thirty-eight Indians and half-breeds ordered by you for execution were hung yesterday at Mankato at 10 a.m. Everything went off quietly and the other prisoners are well secured. Respectfully, H. H. SIBLEY, Brigadier-General.



Monday, July 18, 2016

Pare komentarzy na aktualne tematy

    Pora letnia nie sprzyja rozwazaniom powaznym. Dlatego tez ostatnie wydarzenia w Polsce i na arenie swiatowej trudno przy najlepszej woli traktowac calkiem serio.

    Pare dni temu odbylo sie w Warszawie spotkanie krajow NATO, ktorego wynikiem, moim zdaniem korzystnym dla Polski jesli chodzi o zagrozenie ze "Wschodu" , bylo ustanowienie w blizszej niz dotychczasowa (patrz http://bobolowisko.blogspot.com/2015/02/dlaczego.html) odleglosci od granic Rosji linii "fortow" NATO w sklad ktorych wejda takze bataliony wojsk USA (o liczebnosci okolo 1000 zolnierzy kazdy). Rzecz jasna te pare tysiecy zolnierzy NATO umieszczonych w panstwach baltyckich , Polsce czy Rumunii nie jest w stanie zatrzymac ewentualnej inwazji Rosji na dominia niemieckie w Europie wschodniej ale starcie z zolnierzami USA implikuje wciagniecie tego mocarstwa do III Wojny Swiatowej co dotychczas zawsze konczylo sie niedobrze dla agresora. Z drugiej strony, nieduza liczba zaangazowanych tam wojsk NATO mowi wyraznie, ze chwilowo USA nie ma dalszych planow do przesuwania granicy "Wolnego Swiata" poza terytorium  Ukrainy i Bialorusi gdzie stawki ciagle sie waza. Inaczej mowiac Polska i kraiki takie jak Litwa, Estonia, czy Lotwa , ktore powinny wrocic jak najszybciej pod panowanie Naszej Umeczonej Ojczyzny, nie sa faktycznie pod parsolem obronnym USA ale maja zagwarantowane starcie na ich terytorium gdyby Rosjanom zapachniala szansa na odbudowe ich europejskiego dominium. Prawdziwa sile odstraszania zapewnilaby odbudowa liczebnosci i sily uzbrojenia oryginalnej polskiej armii ale na to, jak zwykle, nie ma pieniedzy ani tez chyba i ochoty wsrod "tutejszych".

   W USA mamy obecnie dalszy ciag "goracego murzynskiego lata" spowodowanego kilkoma wypadkami zastrzelenia opornych murzynow czy innych kolorowych obywateli USA przez "trigger happy" policjantow.  Moim zdaniem amerykanska policja zbyt chetnie stosuje bron palna w sytuacjach, ktore mozna by opanowac stosujac nie-smiertelne srodki przymusu bezposredniego. Przyczyny tego sa zlozone - od powszechnosci posiadania broni do roznic w zachowaniu i ogolnej bezczelnosci murzynow w stosunku do osob i organizacji reprezentujacych "lad i porzadek".  Kolorowi uwazaja sie ciagle (mimo wyboru kolorowego prezydenta) za klase pokrzywdzona "odwiecznie" i upokarzana przez "bialasow" i ich najemnikow. Fakt, ze srodowiska te sa wyjatkowo "kryminogenne" i stad budza zwiekszone zainteresowanie strozow prawa nie dociera ani do samych zainteresowanych ani tez do raportujacych wydarzenia dziennikarzy. Polityczna poprawnosc jaka panuje w USA ale takze UE uniemozliwia obiektywna ocene wydarzen. Ta nastepuje na ogol w sadzie gdzie wiekszosc spraw, w ktorych oskarzonymi  o naduzycie sily sa policjanci konczy sie wynikiem uniewinniajacym. To, rzecz jasna, wywoluje dalsze manifestacje kolorowych (i nie tylko) i konfrontacje z policja a ostatnio takze zbrojne napady ze strony bylych wojskowych - murzynow na policjantow. Jest to konsekwencja niefortunnej decyzji "ukolorowienia " sil zbrojnych USA (a zreszta takze i policji) w wyniku czego "kolorowa opozycja" posiada obecnie sporo czlonkow o dobrym wyszkoleniu wojskowym. Niekiedy zreszta sa to ludzie odznaczeni i zasluzeni w wojnach jakie USA prowadza na swiecie. Przypomina to dzieje koncowej fazy Imperium Rzymskiego gdy "barbarzyncy" osigneli dostep do kluczowych stanowisk panstwowych a takze stanowili trzon rzymskich legionow.  USA wydaje sie byc obecnie na identycznej drodze upadku spowodowanego "wrogiem wewnetrznym" . Byc moze zwyciestwo Trumpa w walce o prezydenture zapobiegnie obecnemu, niekorzystnemu biegowi wydarzen.

   Jednym z waznieszych wydarzen byl oczywiscie "Brexit" czyli referendum, ktore wymusilo deklaracje wystapienia GB z Unii europejskiej. Osobiscie uwazam, ze Anglicy postapili slusznie zaprzestajac wspoldzialania w budowie Nowego Niemieckiego Imperium . Powinno to zaowocowac rozwojem gospodarczym i wzrostem powstawania nowych miejsc pracy. Byc moze uda sie tez odwrocic badz przynajmniej zahamowac naplyw elementu obcego, ktory wlasciwie rujnuje angielski tryb zycia. W opinii wielu brytyjczykow wyjscie w Unii wywolal nieprzewidywanie duzy i nieporzadany naplyw emigrantow z Polski i innych  krajow Europy wschodniej. Dla Polski i USA oznacza to jednak takze i to, ze  glos brytyjczykow przestanie hamowac niemiecki nacjonalizm i UE zacznie sie szybko przeksztalcac w niemiecka kolonie rzadzona przez brukselskich biurokratow. 

   Nie osiadli tez na laurach europejscy mahometanie dajac o sobie znac podczas swieta Zdobycia Bastylii  14 lipca we Francji. Ow zamach  przekroczyl kolejny Rubikon eskalacji dzieki zastosowaniu ciezarowki do najechania na tlum ogladajacy ognie sztuczne w Nicei. Efekt bylby jeszcze wiekszy gdyby ciezarowka byla wyladowana materialem wybuchowym odpalonym w etapie koncowym ataku terorystycznego. W tym swietle postulat Trumpa co do ograniczenia ilosci emigrantow z krajow Azji Mniejszej a takze usuniecia tych juz zamieszkalych na terenach cywilizowanych nabiera wiekszej mocy.  Pierwsza rzecza bowiem, ktora trzeba zrobic gdy "siedzimy w dolku" to przestac kopac.  Czy Unie stac na racjonalna ocene sytuacji i podjecie zdecydowanych krokow - tego nie wiem. Kiedys Niemcy slyneli z odwagi w podejmowaniu niepopularnych decyzji. No, ale to byly inne Niemcy!

   Ostatnim wydarzeniem niemal-humorystycznym byl nieudany pucz wojskowy w Turcji. Zamachowcom nie udalo sie ukatrupic w pore prezydenta a ten wezwal przez telefon komorkowy ludnosc do stawienia oporu buntownikom. Ta wyszla na ulice i sparalizowala dzialnosc sil zbrojnych.
Teraz prezydent powrocil do wladzy i rozpoczyna sie okres czystki, ktore ofiara padna wszyscy przeciwnicy prezydenta bez wzgledu na to czy uczestniczyli w zamachu czy nie.  Prezydent Turcji o komicznym nazwisku Recep Tayyip Erdogan ma ambicje zostania nowym padyszachem Turcji i stad jego starania, uwienczone powodzeniem, o poparcie ze strony szyickiego kleru. Gdyby to byly stare i dobre czasy Imperium Ottomanskiego to sultan rozsylalby opornym poddanym tradycyjne zielone sznury aby sie szybko powiesili. Obecnie bedzie miala miejsce zapewne rzez "dlugich nozy" aby zniechecic wszystkich do stawiania oporu wladzy, ktora od Allaha pochodzi.
Najzabawniesze w calej historii jest to, ze ow zamach nie byl przewidziany przez zadna z sluzb wywiadu amerykanskiego czy unijnego. Na co wlasciwie wydawane sa te duze pieniadze jesli taka impreza moze byc nie wykryta w pore?





Friday, July 1, 2016

Jak wyglada "Nasza Umeczona" z dystansu




    Jak juz wspomnialem wczesniej (http://bobolowisko.blogspot.com/2016/06/graj-cyganie-graj-czyli-podsumowanie.html ) moje wrazenia z pobytu w Polsce byly w wiekszosci dodatnie.  Wzrosla widocznie kurtuazja obslugi a nawet obserwuje pewna nachalnosc we wciskaniu kupujacym towarow przez sprzedawcow. Jest to zapewne wynik prowizji jaka ci otrzymuja za wyrobienie planu finansowego. Istnieja jednak w dalszym ciagu pewne problemy na styku obywatel- obsluga,ktore powinny zostac dopracowane. Tak na przyklad wynajmujac samochod na Dworcu Warszawa Centralna zetknalem sie z odmowa wypozyczenia pojazdu obywatelowi USA nie posiadajacego miedzynarodowego prawa jazdy a tylko  amerykanskie prawo jazdy stanu Minnesota. Problem ten zostal latwo rozwiazany dzieki temu, ze ja posiadam takze polskie prawo jazdy wazne beztreminowo. Nie mniej uwazam takie ograniczenie za osobliwe gdyz kto jak kto ale obywatel USA jest z reguly lepszym kierowca od Polaka a graficzne znaki drogowe obowiazujace w Europie sa raczej oczywiste w interpretacji. Ostatecznie moge zrozumiec formalne podejscie subiekta wypozyczalni ale radzilbym przejawiac wieksza elastycznosc w tym wzgledzie. Druga niespodzianka byl wymog zwrocenia pojazdu z ta sama iloscia paliwa jaka sie go odebralo oraz w stanie umytym. Z wymogiem "pelnego baku" spotykam sie takze w USA - inaczej wypozyciel napelnia bak paliwem wlasnym, na ogol o wyzszej cenie, - ale nigdzie nie spotkalem sie z wymogiem umycia samochodu przed jego zwroceniem.  Jest to nieco klopotliwe takze i z tego wzgledu, ze myjnie polskie sa "slabo przepustowe"  w przeciwienstwie do amerykanskich gdzie wlasciwie myje sie pojazd "przelotem" jadac przez kanal pelen szotek i spryskiwaczy. Przynajmniej w Warszawie myjni jest zreszta niewiele. Czas aby agencje wypozyczalni samochodow nauczyly sie czyszczenia pojazdow w oparciu o wlasne zasoby ludzkie i materialne. Nie wiem zreszta jak to wyglada w wypozyczalniach pojazdow na lotnisku.   

   Na tymze Dworcu Warszawa Centralna spotkalem sie takze z ewenemwntem na skale swiatowa- ubikacja platna typu "wrzuc monete" z wejsciem przez "kreciolek" . W sytuacji gdy obywatel na ogol sie spieszy ustawianie takiego toru przeszkod do zalatwienia naturalnej potrzeby wydaje sie nonsensem. A co zrobic jak nie masz stosownych monet  (w tym wypadku 2.5 zl)? Zalatwic sie przed wejsciem? Jest to zreszta dosyc elegancka siusialnia z automatycznym wytryskiem mydla w pianie ( w czasie gdy ja tam bylem z dwu wytryskiwaczy dzialal tylko jeden) w umywalni  oraz z pewna iloscia papierowych recznikow.  Ale doprawdy, kolej powinna pozwolic sie zalatwiac podroznym bezplatnie i dowoli -tak jak to jest powszechne w krajach cywilizowanych . Czas najwyzszy aby tubylcy zeszli wreszcie z drzewa!

   Dokuczliwy jest takze brak kultury prowadzenia pojazdow czy to w terenie zabudowanym czy za miastem. Polacy jezdza agresywnie - w przeciwienstwie do obywateli USA, ktorzy dbaja o to aby nie miec wypadku bez wzgledu na to czy maja racje czy nie.  W efekcie mamy ciagle raporty o wypadkach drogowych z udzialem wielu pojazdow i to na drogach klasy miedzynarodowej gdzie brawura powinna byc ograniczana rozdzielona i wielopasmowa jezdnia.

   W Polsce bylem dosyc krotko a moje oddzialywania z tubylcami byly dosyc ograniczone. W spotkaniu z "ludem" zamieszkujacym okolicem majatku mojego dziada dowiedzialem sie, ze w okolicy wiekszosc obibokow lokalnych bardzo sobie chwali PiS-owski program "500+" , ktory w polaczeniu z dotacjami socjalnymi wystarcza lokalnym talentom na zycie bez koniecznosci podejmowania pracy. Opowiadala mi to , z pewna gorycza, starsza pani , ktorej 700-zlotowa emerytura po latach pracy nie mogla wystarczyc na zycie na takim poziomie na jakim obecnie zyja okoliczni  "socjalnie zabezpieczeni" wiesniacy.

   Spotkalem sie takze z niewielka liczba moich bylych szkolnych kolegow i kolezanek. Trzymaja oni kontakt spotykajac sie w umowionej kawiarni w kazdy pierwszy wtorek miesiaca. Musze przyznac, ze tak jak mezczyzn poznalem mimo wszystkich naturalnych zmian , to z kobietami mialem problem rozpoznawalnosci. Niektore mimo, ze zmienily sie znacznie , moglem poznac . Dotyczylo to w zasadzie dziewczat-obecnych kobiet w wieku " pod-autobusowym" - ktore znalem od dziecinstwa . Inne kolezanki szkolne zmienily sie tak bardzo , ze moj system rozpoznawania zawiodl.  A sa to nadal kobiety wysmukle i eleganckie! Stanowia one zreszta pewien wyjatek wsrod masy kobiet, ktore kraza po Warszawie . Wiekszosc to bowiem "foki" i "kaszaloty" o znaczacej tuszy.

    Zjawiskiem, ktorego przyczyny sa dla mnie niezrozumiale, jest masowe zebractwo czy tez zbieranie funduszy na cele zdrowotne. Przed  kosciolami siedza okaleczeni zbierajacy na nowa proteze czy wozek, w parkach "kwestuja" filantropi na wyslanie tego czy innego- najczesciej dziecka- na kosztowne leczenie poza granicami. Robia to bez widocznego dokumentu (niegdys wymaganego) uprawniajacego do zbierania funduszy w miejscach publicznych. Nie wiem czy jest to dowod kompletnej degeneracji sluzby zdrowia czy tez forma naciagania wspoczujacych obywateli III RP.

Zastanowmy sie teraz nad obiektywna ocena polskiej gospodarki.

Rys.1 Polski dlug narodowy na jednostke PKB w zaleznosci od czasu

    Wyzej pokazany jest stosunek dlugu narodowego do PKB (produktu krajowego brutto) . Jest to miara zadluzenia kraju stosowana czesto ale mylaca jesli chodzi o interpretacje. Jej najwieksza zaleta jest bezwymiarowosc  co  pozwala wyeliminowac problem dewaluacji waluty. Warto jednak pamietac, ze niewielka wartosc tego ilorazu nie oznacza, ze zadluzenie kraju nie jest grozne. PKB to miara obrotu krajowego a nie miara jego zdolnosci do obslugi i splacenia dlugu. Tak jak to ma miejsce w przypadku przedsiebiorstwa obrot moze byc duzy ale o tym czy dlug bedzie do splacenia decyduje zysk czyli przychod netto.
   Jak widzimy, po roku 1995 do roku 2000 ten wzgledny dlug narodowy malal co moglo oznaczac albo splacanie dlugu albo tez wzrost PKB. Po roku 2000 dlug wzgledny zaczal rosnac (znowu nie jest jasne czy zmalal PKB czy tez zaciagnietoo powazny dlug)  az osiagnal plateau w okolicach roku 2003. Ten stan stabilny trwal do roku 2009 po czym dlug wzgledny wzrosl znacznie az do roku 2013. Pozniej mamy pewien spadek i obecnie wydaje sie formowac kolejne plateau. Bardziej czytelna miara stanu polskiej gospodarki jest wykres (ktory juz uprzednio publikowalem w http://bobolowisko.blogspot.com/2016/05/mlot-na-ekonomiczne-czarownice.html ) podany nizej:

Rys.2 PKB Polski wyrazony w zlocie i  w USD
   Lepszy punkt widzenia na problem zadluzenia oferuje ponizszy rysunek przedstawiajacy zagraniczne zobowiazania finansowe Polski.
Jest to zadluzenie jakie Polska ma wobec wierzycieli ulokowanych poz granicami. Jest to ta czesc zadluzenia, ktore jest faktycznie niebezpieczna. Zadluzenie zagraniczne moze byc bowiem splacone bez strat w majatku wlasnym narodu tylko wtedy gdy kraj ma dodatni bilans handlowy. Jesli jest inaczej to kraj musi sie wyzbywac roznych dobr w postaci nieruchomosci czy precjozow narodowych aby pokryc badz tylko obsluzyc zadluzenie wobec wierzycieli, ktorzy nie sa polskimi obywatelami.
Przy obecnym dlugu zagranicznym (dane pochodza z witryny NBP)  znajdujacym sie na poziomie 325 mln uncji zlota czyli z grubsza 10109 ton zlota  sama jego obsluga, zakladajac 1% oprocentowanie w skali rocznej oznacza, ze kraj traci rocznie wylacznie na obsludze dlugu kapital rownowazny wartosci 101 ton zlota. Jest to suma tak powazna , ze obecny rezim powinien zrobic wszystko aby ten ciezar zobowiazan zrzucic splacajac go mozliwie jak najszybciej.

 Zadluzenie wobec wierzycieli krajowych moze pociagnac za soba jedynie przesuniecia prawa wlasnosci wewnatrz kraju i tym samym nie implikuje straty kapitalu narodowego.
Rys.3 Zagraniczne zadluzenie PL. Lewa skala pionowa i niebieski wykres -zadluzenie w bln USD. Prawa skala pionowa i czerwony wykres -zadluzenie w mln uncji zlota
 Swego czasu proponowalem proste rozwiazanie ekonomiczne w postaci likwidacji wielu swiat i dni wolnych od pracy i przeznaczenie wypracowanego w tym czasie kapitalu na splacenie zadluzenia (http://bobolowisko.blogspot.com/2011/06/jak-znalezc-wyjscie-z-sytuacji-bez.html ).W dalszym ciagu uwazam ta propozycje za jedyny sposob zlikwidowania naszego dlugu narodowego. Mimo tego, ze ciesze sie niezmiernie z podwyzszenia jakosci zycia w kraju to nie moge nie zauwazyc, ze wspolczesni Polacy zyja na zbyt wysokiej stopie, ktora nie ma podstaw w krajowej ekonomii.

Monday, June 27, 2016

A nie mowilem!

Ostatnio mase uwagi w mediach zajmuje referendum w Anglii oraz jego konsekwencje w postaci wyjscia UK z okowow Unii europejskiej. Jestem obecnie zajety czyms innym dlatego nie poswiecam wiecej miejsca temu wydarzeniu. Nie mniej chce przypomniec, ze pare lat temu napisalem artykul bezposrednio odnoszacy sie temu, wtedy przez nikogo nie przewidywanemu, wydarzeniu : http://bobolowisko.blogspot.com/2014/07/ekonomia-bylego-mocarstwa-czyli.html . Tak to juz jest, ze czy to w moich artykulach naukowych czy tez w ekonomii politycznej na ogol wyprzedzam swiadomosc spoleczna o dobre pare lat.

Saturday, June 18, 2016

Graj cyganie graj...- czyli podsumowanie wycieczki

Postoj w XVIII wiecznym Dworze Zbozenna -obecnie hotel


   Po prawie trzech tygodniach pobytu w Naszej Umeczonej Ojczyznie  nadszedl czas na podsumowanie wynikow obserwacji  zycia ludnosci tubylczej. W relacji uprzedniej  (http://bobolowisko.blogspot.com/2016/06/raport-z-pielgrzymki.html ) wspomnialem juz, ze w kraju zaszlo wiele zmian na lepsze jesli chodzi o czystosc (ale problem kup depozytowanych na miejskich chodnikach i trawnikach niestety jest nadal aktualny) , sprawnosc i kurtuazje obslugi  czy stan drog (zwlaszcza klasy miedzynarodowej). Zwazywszy, ze wiekszosc zmian zaszla w czasie rzadow PO jestem troche zdziwiony, ze mimo wszystkich tych pozytywow tubylcy zdecydowali sie na to aby wysadzic z siodla ekipe  "Polski Aferalnej Internacjonalnie" i zastapic ja obecnie panujaca ekipa "Polski Aferalnej Patriotycznie". To rzecz jasna spowodowalo masowe przesuniecia w obsadzie "koryt" bez widocznej poprawy jesli chodzi o przyszlosc samego Panstwa Polskiego. Wiekszosc moich znajomych okresla sie mianem "rebeliantow" i wypowiada sie nieprzychylnie o nowym "Wodzu Narodu" oraz jego przybocznych. Ja sam nie mam specjalnych oczekiwan jesli chodzi o zamiane ekipy rzadzacej. Widze w niej bowiem nacjonalistyczna odmiane administracji tubylczej z ramienia nowego Imperium niemieckiego. Aby sprawy sie istotnie poprawily musmy doczekac dojscia do wladzy "narodowcow" czyli partii anty-unjinych. Swiadomosc bowiem zmienia sie powoli , co widac na przykladzie zblizajacego sie Brexitu, a wiekszosci moich rodakow wystarcza "mala stabilizacja" bardzo zreszta podobna do tejze z czasow "wczesnego Gierka". Rzecz jasna , co sie odwlecze to nie uciecze, kolejny kryzys finansow i zaufania jest juz za pasem o czym napisze w przyszlym felietonie o bardziej "ekonomicznym" nastawieniu.
   Na ilustracji powyzej autor wystepuje na tle bylej siedziby Kazimierza Witwickiego - w czasach przed-PRL-owskich potentata hutnictwa stali w Skarzysku Kamiennej.  Obecnie, po restauracji, palac ten zostaly wynajety przez spolke hotelarska (patrz www.dworzbozenna.pl)  i stanowi bardzo wygodny punkt odpoczynku przy drodze Nr. 44 odcinek Opoczno-Radom. Na drodze tej znalazlem sie bedac na szlaku Warszawa -Sulejow -Winduga - Radom-Deblin -Warszawa w trakcie pielgrzymki do siedliska przodkow w Windudze.
   Wygodne pokoje, doskonale wyzywienie i nostalgiczne fotografie bylych dziedzicow owej posiadlosci na scianach przypominaja prosty fakt, ze Polska bez owej warstwy ziemianskiej nie jest w gruncie rzeczy prawdziwa Polska.
Zwierzeta szczesliwe z tego ze powrocilem



Obok odpoczynek po powrocie z Polski w towarzystwie psa Bursztyna i kotki Molly.

Moim celem bylo obejrzenie majatku Winduga, ktorego jestem dziedzicem  i o odzyskanie ktorego staram sie juz od paru lat. Wygrywam kolejne potyczki sadowe (ostatnia przed Najwyzszym Sadem Administracyjnym)  i w dalszym ciagu nie moge pokonac oporu rezimowej administracji i wejsc w posiadanie majatku, ktory jest  nominalnie , bo wedlug aktualnej Ksiegi Wieczystej , moja wlasnoscia. Czy Polska stanie sie kiedys normalnym krajem?
Tak czy inaczej moje wrazenie z pobytu jest bardzo pozytywne. Polacy wygladaja na osoby zamozne i dobrze ubrane a i wies polska wyglada na powaznie wzbogacona.  Czy uda sie ten stan utrzymac - w to watpie bo jest to zamoznosc "pozyczona"  i pozbawiona zdrowych podstaw ekonomicznych.

Monday, June 6, 2016

Raport z pielgrzymki

   Jak to zazwyczaj bywa, po dlugiej niebytnosci w kraju lat dziecinnych widzi sie zmiany szczegolnie wyraznie. Szczesliwie, przynajmniej w sferze wizualnej, sa to zmiany wybitnie na lepsze. Odwiedzilem dotad Warszawe i Lodz (skad pochodzi moje rodzina)i musze powiedziec, ze oba miasta poprawily swoj wystroj. Ulice sa czystsze,  pojazdy miejskiego transportu bardziej nowoczesne i chyba wygodniejsze. Glowna zaleta jest stosowana w nich klimatyzacja, ktora bardzo pomaga znosci upalne dni jakie mamy obecnie w czerwcu. Wspolobywatele wydaja sie takze nieco uprzejmiejsi w stosunku do siebie badz przynajmniej w stosunku do mnie. Pomaga zapewne moja laska swiadczaca o tym, ze niezbyt pewnie trzymam sie na nogach. To ustepowanie mi siedzacego miejsca jest nieco krepujace ale uzyteczne bo kierowcy czy to autobusow czy tramwajow maja wyraznie temperamenty rajdowca. Gwaltowne przyspieszenia sa bowiem regula. Nie wiem jak to sie dzieje ale w USA kierowcy transportu miejskiego sa nieco mniej ambitni co wplywa korzystnie na zdolnosc pasazerow do utrzymania postawy pionowej typowej dla wyzszych ssakow.

   Z zadowoleniem tez stwierdzam, ze problem psich kup, o ktorych pisalem pare lat temu, jest nieco mniej palacy mimo tego, ze psow jest masa. Byc moze wlasciciele nauczyli sie sprzatac po swoich ulubiencach mimo, ze sam nie ogladalem jeszcze takiego zdarzenia. W lepszym stanie jest takze zielen miejska. Dzieki obfitosci telefonow komorkowych wszyscy wszedzie sa w stalym kontakcie co jest nieco uciazliwe dla pobocznych sluchaczy. Jest to zapewne objaw powszechnego zniewiescienia spoleczenstwa, ktore do przesady odczuwa koniecznosc zycia w "kregu wsparcia".

   Kontakty jakie mialem dotad z ludzmi mlodymi czy tez raczej z mlodymi profesjonalistami wskazuje, ze czytanie ksiazek, z wyjatkiem fachowych i encyklopedycznych, jest w zaniku. Biblioteki domowe, jesli w ogole wystepuja, sa rzadkoscia. Natomiast informacje, ktore mlodziez uwaza za potrzebne docieraja do niej za posrednictwem telefonow - komputerow czy mediow takich jak telewizja.

     Mlodzi Polacy, z ktorymi rozmawialem czuja sie takze nowoczesnymi internacjonalistami (czyli europejczykami) a na stare, patriotyczne grzyby, takie jak ja patrza z wyzszoscia. Nie interesuje ich kto jest wlascicielem zakladu ich pracy byle byli dobrze wynagrodzeni i mogli podrozowac bez uciazliwych kontroli granicznych. Wedlug naszej mlodziezy Polska nie ma kapitalow dla rozwoju przemyslu czy innych miejsc pracy a wiec musi pozwolic aby dzialal na jej tertorium kapital obcy. To ze w ten sposob wyprowadza sie z kraju zyski a droga importu hamuje polskie wytworstwo jest cena jaka sa gotowi zaplacic. No i zaplaca bo dlug narodowy rosnie jak na drozdzach! Jak pisalem uprzednio niekontrolowany handel zagraniczny nie tylko powoduje ujemny bilans handlowy ale takze daje mozliwosc "obcym" na wykupowanie polskich nieruchomosci i zakladow produkcyjnych.
To zas uzaleznia Polakow od kaprysow rynku zagranicznego oraz wywlaszcza z wartosciowych dzialek w miastach. Znowu mamy sytuacje typu "Wasze ulice, nasze kamienice" ale nikt o tym nie pisze ani nie mowi publicznie.

   Podwyzszono tez jakosc obslugi w kolei pasazerskiej. Sa nowe, czyste wagony bezprzedzialowe  i szybkie pociagi, ktore jeszcze jednak, przynajmniej na trasie Warszawa-Lodz nie osiagnely szybkosci z czasow miedzywojennych. Wtedy to bowiem oba te miasta laczyla tak zwana "torpeda", ktora przebywala cala trase w czasie 40 min. Obecnie przejazd zabiera ponad 1 godzine i 40 min. czyli znacznie dluzej. No ale wtedy jezdzili owym pociagiem sami ziemianie i inni wyzyskiwacze a teraz jest on dostepny dla kazdego. I to widac! Teraz zas czytajac "Bibule"  (http://www.bibula.com/?p=87912&utm_source=rss&utm_medium=rss) dowiedzialem sie, ze nowy dworzec kolejowy Lodz Fabryczna, ktorego budowa jest na wykonczeniu w sierpniu nie bedzie mial zastosowania bowiem zmienily sie plany co do kursowania szybkich kolei miedzy-miejskich (czyli Intercity a dworzec nie jest przystosowany do pociagow starego typu. Co dalej bedzie ? Zobaczymy.

   A oto pare przykladow cen: Chleb (doskonaly) 450 g  3 do 4 zl
                                                 Pasztet "szlachecki" b. dobry 29.9 zl/kg
                                                 Szynka wiejska , dobra, 38.7 zl/kg
                                                 Ser bialy pol tlusty 15.9 zl/kg
                                                 Parowki z szynki ? 24.6 zl/kg
                                                 Truskawki (jest wysyp)m 6 zl/kg  z tym, ze jakosc tych owocow sie pogorszyla smak jest wodnisty nie do porownania z tym jaki byl za moich czasow. Czyzby zawinilo sztuczne nawozenie?  Kurs USD w  stosunku do PLN  1USD = 3.8 PLN.